| |
| kryterium wyboru |
Pokazano: wybrana wiadomość - szczegóły [ wróć ] Razem: 1 wiadomości
|
| forum |
 | 18 listopada 2003 |
 | Temat: uparte szczenię / ELA ABELEC
Mój kundelek jest 4-ro miesięcznym szczeniakiem i mam z nim taki problem,że nie chce chodzić na smyczy. Ciągnie smycz kładzie się lub wyrywa lub warczy i skowycze.Kupiłam smycz na taśmie,która sama się wciąga.Nie wiem co mam robić.Może ktoś doradzić! ELA Opinie/odpowiedzi:
 | Cierpliwości!!!
22 listopada 2003 Bi [ odpowiedz ] |
 | Musisz uzbroić się w cierpliwość i smakołyki.Dużo też zależy od tego jakiej rasy jest Twój psiak.Ja mam 16-to tygodniowego huskiego i chyba się już pogodziłam z tym, że nie będzie chodził przy nodze.Szaleje jednak z radości na widok smyczy bo wie, że czeka go spacer i zabawy.Pies musi kojarzyć smycz z czymś przyjemnym i nagradzaj go za każdym razem jak choć przez chwilę będzie szedł obok a symy będzie luźna.Cierpliwości i powodzenia. |  | ...
19 listopada 2003 Daniel [ odpowiedz ] |
 | Elu, na pewno nie mozesz psa na sile ciagnac. nie polecam rowniez wiekszego bicia psa, poniewaz nauczy sie chodzic przy nodze, na widok smyczy bedzie sie cieszyc jednak kiedy juz zostanie zapieta on bedzie tulic uszy, jak by sie ciagle obawial ze moze w kazdej chwili dostac. musisz go poprostu zachecic. oczywiscie ze poczatkowo prawie kazdy szczeniak bedzie sie wyrywac i zapierac lapami. nalezy wtedy np. zaczac sie z nim bawic, sprobowac pobiegac. dobrze ze masz linke rozciagajaca, kiedy pies sie polozy i nie bedzie chcial dalej isc, sprobuj mu uciekac. no i poczatkowo nie mozesz zbyt dlugo z nim tak chodzic, nie zrazaj go do smyczy, on musi zrozumiec ze to nic zlego. dlatego zapinaj mu ja na krotkie chwile kilka razy dziennie (wraz z czasem wydluzaj te chwile). dobrze by bylo gdybys ta smycz byla przesiaknieta jakims domowym zapachem, np. wsadzaj ja w swoje ciuchy, piesek od razu bedzie czyl sie z nia lepiej (to samo tyczy sie obrozy). jezeli szczeniak zaprze sie wszystkimi lapami, nie mozesz go ciagnac na sile poniewaz to nakreca go do wiekszego zaparcia i wtedy calkowicie odechce mu sie chodzenia. jeszcze jedno musisz wiedziec, jezeli pies bedzie na wysokiej pozycji w hierarhii rodziny to nawet najlepsza tresura nie nauczy go rownego chodzenia przy nodze, bedzie chcial prowadzic ciebie a nie na odwrot.
pozdrawiam |  | odpowiedź
19 listopada 2003 Monika [ odpowiedz ] |
| Musisz bardzo dużo czasu poświęcic na nauczenie szczeniaka chodzenia na smyczy, no i musisz być przy tym niesamowicie cierpliwa. A to już jest trochę trudne. Dlatego polecam zapisać się do przedszkola. My właśnie zapisaliśmy naszą małą. Zajęcia odbywają się w soboty i niedziele przez 16 tygodni w małych grupach (6-8 psów). Dzięki temu szczeniak może się oswoić z innymy psami, a także nabiera pokory i ogłady a także uczy się podstawowych rzeczy (siad, waruj, do mnie, chodzenie na smyczy). Za to płacimy 295 zł, tak więc jest to kwota, która warto poświęcić, a raczej zainwestować w szczeniaka. Treser pokazuje nam w jaki sposób uczyć danych umiejętności, bo często tego nie wiemy. My jesteśmy z Poznania, ale jestem przekonana, że podobne zajęcia organizują chyba wszystkie szkoły dla psów w każdym mieście. Pozdrawiam. |  | |  | |  |
 | Piesek na smyczy
19 listopada 2003 Basia [ odpowiedz ] |
| A ja swoje pieski przyzwyczajałam do smyczy nie na spacerze, tylko w domu. Po protu podczas zabawy na krótko przypinałam "normalną" /nie rozciąganą smycz i jakby nigdy nic kontynuowałam zabawę z psem. Pierwsze był przestraszony, ale jak zobaczył, ze nic mu nie grozi i nie ogranicza - zaakceptował. Później - stopniowo - brałam smycz do ręki i bawiąc się z psem udawałam spacer /po domu/. Po takiej aklimatyzacji szybko akceptował smycz i bez strachu i urządzania cyrków mogłam wyprowadzić go na prawdziwy spacer. Spróbuj - ale pierwsze ze zwykłą smyczą! |
|
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|
|