 | 17 listopada 2003 |
 | Temat: mój jamnik jest chory !!!!! / agula24
Witam, mam jamnika, ma 3,5 roku i w zasadzie wydaje się całkiem zdrowy, ale niestety rok temu miał 1 atak, objawia sie to tak,że piesek mój traci jakby kontant z otoczenie, zaczyna się zataczć i potem się cały tręsie , kładzie sie na podłodze jakby nieżywy. To był jego 1 atak , którego nie byłam świadkiem , córka mi to opowiedziała, ale po kilku minutach piesek wraca do formy jakgdyby nigdy nic. Ostatnio jednak powtórzyło się to samo ( pół roku później) Mój jamniczek zaczął sie zataczać i trząść , a potem oddał mocz i leżał przez moment jakby bez kontaktu.Byłam u weterynarza powiedział aby pieska obserwować i że może to być padaczka, nic nie zalecił żadnych badań. Obawiam sie,że to może być poważna choroba, proszę o pomoc jaknajszybciej!Mam wrażenie również że to może być jakaś realcja nerwowa, dotychczas w przeciągu roku piesek mój miał 3 takie ataki w przerwach około półrocznych , jest to suczka. Tak wogóle to jej kondycja jest dobra,ale bardzo sieo nią boję i ona to chyba wyczuwa, bo jest często smutan. Beata Opinie/odpowiedzi:
 | padaczka
19 listopada 2003 Zoja [ odpowiedz ] |
 | Moja sześcioletnia suczka miała podobny atak po sterylizacji spowodowanej ropomaciczem. Weterynarz zalecił spore dawki witaminy B podejrzewając padaczkę. Na szczęście atak się nie powtórzył do tej pory.Moja rada - idz do naprawdę dobrego i rozsądnego lekarza, jeśli pies zacznie dostawać leki na padaczkę to będzie je brał do końca życia i będą oddziaływały na jego samopoczucie. Wiem, że przyczyną takich ataków mogą być także inne choroby, dlatego zanim zaczniesz podawać leki postaraj się o odpowiedzialną diagnozę. Powodzenia i pozdrawiam |  | Najważniejsza dobra opieka
18 listopada 2003 izell [ odpowiedz ] |
| Droga Beato. Z objawów ,które opisałaś można wywnioskować ,że lekarz miał racje. Moi znajomi mieli małego pieska(sunię) ,któremu tak właśnie zaczęła się ta choroba. Ataki początkowo były rzadkie , ale potem zdarzały się częściej. Wtedy podawano jej tabletki(niestety nie wiem jakie) i to pomogło (rzadsze ataki). Musisz bardzo uważać na psinkę i otoczyć ją wielką miłością - bo to jej bardzo potrzebne. Pozdrawiam i trzymam kciuki. |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|