 | 01 września 2003 |
 | Temat: Kłopoty z cane corso / Mirabilis
Ostatnio kupiłam 9-tygodniowego szczeniaka rasy cane corso. Wiem, że wiele kwestii, o które zapytam, były poruszane już wcześniej, jednak porady nie zawsze dadzą się zastosować do mojego psiaka. Wiem, że gryzienie i niszczenie jest pewną normą, ale ten szczeniak jest bardzo zawzięty. Z jednej strony jest kochany lubi się bawić na moich kolanach, kiedy śpi lubi wiedzieć, że jestem w pobliżu, kiedy wychodzę (nawet jeżeli nie zostaje sam) płacze. Ale z drugiej strony uwielbia gryźć i nie ma żadnego wyczucia. Nie znosi zakazów i kiedy nie pozwalam mu czegoś robić rzuca się na mnie, a kiedy nie pozwalam mu się gryźć, gryzie jeszcze mocniej albo celowo łamie któryś z zakazów. Nie jest tak łatwo po prostu przerwać zabawy.. Staram się stosować pozytywbe wzmocnienie i to do pewnego stopnia działa, ale kiedy szaleje rozumie tylko argument siły (tzn odpycham go do skutku). Nie chce go za zniechęcać, ale nie mogę pozwolić odebrać sobie roli przywódcy stada. Nie wiem jak mam to wszystko interpretować, czy jest to przejściowe, czy może świadczy jakoś negatywnie o jego przyszłych cechach charakteru? Czy wynika to z tego, że jeszcze nie może wychodzić i po prostu musi się wyszaleć? A może ma problemy z zaakceptowaniem swojej pozycji w stadzie (zanaczam,ze przestrzegam pewnych reguł: pies je po nas, my wchodzimy pierwsi itp..)? Bardzo proszę o wskazówki. Brak odpowiedzi [ Dodaj odpowiedź ]
|
|