 | 30 lipca 2003 |
 | Temat: PIES I WAKACJE / Marek
Wybieram się z rodziną na wakacje. Dużo pracuję więc chcę, aby wszyscy byli w komplecie - nasz golden też. Żona przekonywała mnie, że to nie realne (że kwatery, że nie można na plażę, że pies ma chorobę komunikacyjną itd itp). Ja jednak się uparłem. Na wymioty w samochodzie znalazłem sposób (ale to oddzielny długi temat) i gdy "stanęło na moim", zacząłem przeglądać różne informacje, rozmawiać ze znajomymi i ...
No właśnie jest problem. Oto moje pytania do społeczności internetowej:
1. Podobno do 15 września nie wolno wprowadzać psów na plażę - czy można to "przeskoczyć"? Przecież nie będziemy się rozdzielać, że część rodziny będzie na plaży, a druga część z psem; zostawić psa na kwaterze - to po co go targać przez cała Polskę (~600 - 700 km).
2. Czy to prawdza, że można zapłacić mandat za przewożenie psa bez specjalnej klatki (mamy zwykły samochód osobowy - pies będzie z nami - pod naszymi nogami)?
Pomóżcie Państwo - decyzję muszę podjąć w środę. Opinie/odpowiedzi:
 | pies nad morzem
03 sierpnia 2003 finka [ odpowiedz ] |
 | Witaj,
właśnie wróciłam z urlopu nad morzem. Pies był ze mną. Przed wyjazdem dręczyły mnie te same obawy - odnośnie plaży. Ale teraz już mogę Cię uspokoić. Plaże są z reguły długie, więc można znaleźć miejsce "luźniejsze" także w słoneczne dni. Tam gdzie byłam, tylko przy plaży strzeżonej był zakaz wprowadzania psów. Ludzie - jak to ludzie, są i tacy którzy nawet w czasie urlopu obnoszą skwaszone miny i wszystko im przeszkadza. Od takich należy trzymać się z dala. Unikać należy również "rozbijania obozowiska" w pobliżu rodzin z małymi dziećmi. Co do jazdy samochodem czytałam ostatnio, że polski kodeks drogowy nie reguluje konkretnie sposobu przewożenia psa. Ma on nie stwarzać zagrożenia itp. Ja mojego przypinam w szelkach do pasa bezpieczeństwa (do kupienia w sklepach zoo za ok 50,00). Co do kwater - sporo oferuje gościnę dla zwierzaków. Pani z ośrodka w którym byłam dała nawet posłanie dla psa :-).
Aha, warto mieć ze sobą książeczkę zdrowia, kaganiec. Ja mojemu brałam na plażę miskę, wodę i coś na osłonięcie od słońca. Było wspaniale. Polecam. Życzę udanego wyjazdu. |  | odpowiedź
30 lipca 2003 a [ odpowiedz ] |
 | Podchodząc do tego bardzo legalnie, to nie mozna praktycznie wyjść z psem z domu inaczej niż na smyczy i w kagańcu. A co do wyjazdu - hmmm... Właśnie wróciłam znad morza i było tam sporo psów na plaży. Jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś robił z tego problem. Oczywiście pomijając ekstremalne warunki na baaaardzo zaludnionych plażach, ale tam to każdy sobie nawzajem przeszkadza, więc pies też ;-)
No i ogłoszenia kwater prywatnych też często zaznaczają, że przyjmują ze zwierzętami. A logicznie rzecz biorąc to ile się zdarza upalnych dni nad morzem kiedy na plaży są tłumy? Bardzo niewiele. No to na ten 1-2 dni można pieska zostawić na kwaterze. A jak jest pochmurno, to i na plażach pustawo i wtedy pies nikomu nie wadzi. |  | pies na wakacjach
30 lipca 2003 Ewa [ odpowiedz ] |
 | Witaj Marku :)
pewnie Ci nie pomogę, ale powiem Ci, że przechodząc przez podobne trudności w ubiegłych latach zrezygnowaliśmy z zabrania psa na wakacje. To przykre, ale niestety wciąż jest mnóstwo ludzi, którym wszędzie przeszkadza pies... Inną rzeczą jest to, że nie zawsze można korzystać w pełni z urlopu z pieskiem, bo przecież :
1. na plaże nie wolno
2. do lasu nie wolno
3. do restauracji nie wolno
4. do muzeum nie wolno
5. do wody nie wolno...
i można by tak wymieniać godzinami :(
My psa zabieramy ze sobą jedynie na wypady weekendowe i to tam, gdzie mamy pewność, że pies będzie tolerowany.
Osobną sprawą jest też pozostawienie psa na czas wyjazdu, sta dodany mój wątek o hotelu. Z tym też niestety mamy kłopot.
Reasumując - z psem źle, bez psa jeszcze gorzej... Ech, "pieskie życie"... :(
Pozdrawiam Cię i życzę mimo wszystko udanego wypoczynku. |  | pies na wakacjach
30 lipca 2003 Ewa [ odpowiedz ] |
| Witaj Marku :)
pewnie Ci nie pomogę, ale powiem Ci, że przechodząc przez podobne trudności w ubiegłych latach zrezygnowaliśmy z zabrania psa na wakacje. To przykre, ale niestety wciąż jest mnóstwo ludzi, którym wszędzie przeszkadza pies... Inną rzeczą jest to, że nie zawsze można korzystać w pełni z urlopu z pieskiem, bo przecież :
1. na plaże nie wolno
2. do lasu nie wolno
3. do restauracji nie wolno
4. do muzeum nie wolno
5. do wody nie wolno...
i można by tak wymieniać godzinami :(
Psa zabieramy ze sobą jedynie na wypady weekendowe i to tam, gdzie mamy pewnoś, że pies będzie tolerowany.
Osobną sprawą jest też pozostawienie psa na czas wyjazdu, sta dodany mój wątek o hotelu. Z tym też niestety mamy kłopot.
Reasumując - z psem źle, bez psa jeszcze gorzej... Ech, "pieskie życie"... :(
Pozdrawiam Cię i życzę mimo wszystko udanego wypoczynku. |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|