 | pies ze schroniska
17 czerwca 2008 basiula [ odpowiedz ] |
 | Mam wielki dylemat.Zastanawiam sie nad wzięciem 2-letniej suni,która urodziła sie w schronisku i od urodzenia w nim przbywa.Do niedawna w ogóle nie opuszczała boksu.Od jakiegoś czasu jest wyprowadzana na spcer raz w tygodniu.Jest bardzo przestraszona,bojaźliwa,boi sie po prostu wszyskiego.Stale ma podkulony ogon.nawet smakołyki jej nie interesują.Mam w domu 6-letnią labradorkę, niedawno pożegnaliśmy 14-letnią jamniczkę.Chcę aby w naszy domu był drugi pies.Właśnie ze schronu.Aleczy ta sunia to nie jest za duze wyzwanie?Oboje pracujemy,mamy też dom z ogrodem,w którym psy mogłyby czekać na nasz powrót z pracy.Sunia podobno dobrze czuje sie w towarzystwie innych psów.Jest bardziej pewna siebie...Co ja mam robić?tak mi jej szkoda.Poradźcie proszę |
 | york i piesek ze schroniska?
16 lutego 2006 Dagmara [ odpowiedz ] |
 | Mam w domu yorka ,ktory jest bardzo agresywny do innych psow-malych i duzych ras,zdecydowalam sie na pieska sredniej wielkosci ze schroniska ale boje sie reakcja i zazdrosc yorka utrudni zaklimatyzowanie sie tej biedulce. |
 | Pies ze schroniska, piekny gest ale i odpowiedzialnosc..warto i tak
19 stycznia 2005 Niki [ odpowiedz ] |
 | Wziecie psa ze schroniska to wspaniala sprawa. Sama adoptowalam 5 lat temu suczke. Jest wspaniala bardzo wierna i madra....takie psy doceniaja milosc im dana uwierzcie mi. Czasami poczatki sa trudne, ale mimo wszystko warto dac jakiemus zwierzakowi dom!!!! Pozdrawiam |
 | Wzięcie psa ze schroniska
26 sierpnia 2004 Majka [ odpowiedz ] |
 | Wziecie psa ze schroniska to naprawde piekna rzecz, ja sama bardzo kocham psy ale niestety nie moge wziac zadnego do domu...;( chociarz naprawde bardzo bym chciala ale moja mama mi nie pozwala...czy ktos zna sposob zeby ja do tego namowic ?? |
 | bidul
29 lipca 2004 lo [ odpowiedz ] |
 | Ja jestem zdania,że wzięcie psa ze schroniska to piękny czyn,za który ta istotka z całą pewnością odwdzięczy sie swojemu nowemu właścicielowi,Jeśli chodzi o kłopoty to z którym zwierzakiem ich nie ma....taki właśnie ich urok nabroją ,a potem patrzą na człowieka tak...tak jak nikt inny nie potrafi.ach te psie oczka,oczka psiaków z "bidula" |
 | schronisko
25 września 2003 Kasia i Brena [ odpowiedz ] |
 | Wzięcie psa ze schroniska musi być rzeczywiście przemyślane. To dość trudna decyzja. Mam psa ze schroniska na Paluchu. Jest to teraz już 6 - letnia sunia. Zabrałam ją gdy miała 1,5 roku. trafiła tam bo była przywiązana do drzewa. Trafiła w stanie totalnego wychudzenia. Długo nie było wiadomo czy przeżyje. Wzięłam ją więc do domu bo tu miała większe szanse na przeżycie. I udało się. W kilka miesięcy doszła do siebie. Jednak później okazało się się, że nie lubi zostawać sama w domu i demolowała codziennie nasze mieszkanie. Nie poddaliśmy się!Oduczyliśmy jej tego. Potem dla mojej czystej już przyjemności poszliśmy na szkolenie i odnieślimy sukces. Teraz Brena to gwiazda osiedla.
A to najczęstrze problemy po schronisku:
1. Pies, gdy trafi do schroniska długo przyzwyczaja się do ciągłego zamknięcia. Musi przełamać barierę siusiania tam gdzie śpi. Po pewnym czasie następuje rozstruj. Czasami zdarza się, ze musi troszkę potrwać zanim piesek znowu przyzwyczai się do stałych pór spacerów. Dlatego doradzam wychodzenie na początku nawet co 2 godziny.
2. Pies może nasiusiać by zaznaczyć swój teren.
Pies może mieć rozstruj żołądka gdyż następuje zmiana karmy. Najlepiej zapytać czym był karmiony w schronisku i stopniowo zmieniać karmę.
3. Ważne jest by od początku przestrzegać zasad. Nie litować się nad psem.
4. Jeśli pies ma zostawać sam w domu, to jeszcze tego samego dnia musicie wyjść na 10 minut. Sprawdzicie czy demoluje mieszkanie i czy wyje. Dzięki temu nauczy się rozłąki. Powtarzać czynność codziennie, przynajmniej na początku.
5. Jeżeli bierzecie psa stróżującego, który ma mieszkać w budzie musicie mu pozwolić wejść do domu i go poznać, ponieważ gdy np. ktoś wam się włamie pies zainteresowany wejdzie do domu zamiast odpierać atak intruza.
6. Nie kąpie się psa ze schroniska minimum przez 14 dni bo może się nabawić zapalenia płuc. Ponadto pies was jeszcze nie zna i może być zestresowany.
7. Nie spuszcza się psa ze smyczy przez conajmniej 2 miesiące, bo pies musi poznać was, wasz zapach i miejsce w którym mieszka.
Może to co napisałam brzmi strasznie, ale tylko pozory. Z własnej obserwacji uważam ze im dłużej pies był w schronisku tym szybciej i łatwiej adaptuje się w nowych warunkach. Może docenia odrobinę miłości, ciepły kąt i pełną miskę... |
 | pies ze schroniska
01 lipca 2003 izka [ odpowiedz ] |
 | jezeli piesek ktorego wybierzesz w schronisku nie bedzie zbyt stry i nie przebywal tam zbyt dlugo, nie powinno byc kłopotu z jego charakterem ( no chyba ze zostal jakos strasznie skrzywdzony ). poza tym doswiadczeni pracownicy schroniska na pewno beda potrafili ci doradzic odpowiedniego psiaka. |
 | pies ze schroniska
01 lipca 2003 Godelaine [ odpowiedz ] |
| Ja sama od pewnego czasu nad tym rozmyślam. I praktycznie jestem już zdecydowana na ten krok. Osoby, z którymi rozmawiałam miały dość pozytywne doświadczenia z takimi psiakami. Nie oznacza to, że zawsze wszystko szło ładnie i pięknie. Pobyt w azylu odbija si na psiaku. Zresztą często przeszłość, dla wielu bolesna, jest przyczyną lęków i nieufności.
Ja sama, przyznam szczerze, trochę się boję. Ale wydaje mi się, że jestem w stanie podołać. I że psiur dzięki mojej rodzinie znowu zacznie wierzyć w ludzi;-) Nawet jeśli miałoby to zabrać nam trochę czasu;-)
Pozdrawiam |
[