 | 24 czerwca 2003 |
 | Temat: uciążliwe wycie w ciągu dnia / marcicha
Mam ogromny problem z moim dwuletnim pudlem. Podczas mojej nieobecności w domu strasznie wyje, co okropnie drażni sąsiadów (gdyby nie oni wcale bym się tym nie prezjmowała!).On jest tak bardzo do ludzi przywiązany, że niecierpi być sam! Byłam z tym problemem u weterynarza, który zapisał tabletki uspokajające - ale to przecież nieludzkie! Całe życie na tabletkach! Pomożcie, chyba są jadnak inne wyjścia... Opinie/odpowiedzi:
 | wycie psa
25 listopada 2005 karolina [ odpowiedz ] |
 | mam 1,5 rocznego sznaucera miniaturowego. Razem z mężem starmy sie aby w domu niczego nie brakowało. Chodzimy z nim na długie spacery, karmimy regularnie, ma dużo zabawek, i swobode w domu. Problem polega na tym, ze podobno wyje szczeka i piszczy kiedy nas nie ma w domu. Donosza mi o tym sąsiedzi. Przed kazdym wyjsciem na dłuzej chodzimy z nim nad staw aby sie wybiegał, poszalał, wylatał. Jak wychodzimy dajemy mu surowa komende ZOSTAŃ. Dosyc czesto ejstem w domu, pies zostaje sam na dłuze dwa dniw tygodniu. Nigdy nei słyszałam aby wył jak wracam do domu, zdarzało sie ze słyszałam jak wychodziłam, ze zaczyna piszczec,w tedy krzyczałam, zostań, nie wolno. Ostatnio ktos napisał nam kartke na drzwiach aby uciszyc psa, pytałm sie sasiada i takze twierdzi ze pies wyje...juz naprawde nie wiem co robic, jak sprawic aby pies poprostuw domu odczekał swoje bez ujadania. Prosze o jakies konkretne propozycje, pomoc, DZIEKUJE (mój piesod poczatku zostawał sam najpierw na krótko potem na dłuzej) |  | powoli
30 czerwca 2003 Daniel [ odpowiedz ] |
 | twoj pies jest bardzo przywiazany do ciebie. zapewne zawsze ktos musial przy nim byc. mialem ten sam problem jednak pozbylem sie tego. mieszkam w domu wiec mi bylo troche latwiej, sasiadom to raczej nie przeszkadzalo. zostawialem go po prostu czesto samego, wyl wyl az sie w koncu przyzwyczail. ty jednak nie mozesz az tak drastycznie tego robic bo sasiedzi nie wytrzymaja. po prostu musisz zostawiac psa samego. najpierw na jakies 5 minut. po paru godzinach zostaw go na 15 minut samego. na nastepny dzien zostaw go jeszcze na dluzej. bardzo skuteczna metoda jest zbudowanie psu budy - cholernie polecam. jezeli pies bedzie miec swoj dach i 4 sciany bedzie czuc sie calkowicie bezpieczniej. tylko nie powinna byc za duza, w malym pomieszczeniu pies sie lepiej czuje. mozesz tez mu cos wrzucic do zabawy lub jakas kosc i wtedy zostawic samego, niech ma jakies zajecie.
buda+kosc powinno zalatwic sprawe. mozesz sobie pomyslec ze bude miec w domu to troche przesada, no ale taki trik w wiekszosci przypadkow sie sprawdza. tylko najpierw pies musi troche sie oswoic z buda a dopiero potem go zostawiaj. |  | Wycie psa
30 czerwca 2003 Iwe [ odpowiedz ] |
 | Też mam niestety problem z wyciem swojego psa. I nie chodzi tu tylko o dobro sąsiadów, ale przecież on musi strasznie cierpieć jak jest sam - dlatego wyje. Okresy samotności nie są u niego takie długie. 3 godziny do południa, godzina między 15.00-16.00 i potem ewentualnie nasze wyjścia do lekarza, na zakupy, etc. Nasz jamnik dodatkowo cierpi na padaczkę (do tej pory 4 zaobserwowane napady, i podejrzenie częstszych napadów pod naszą nieobecność). Weterynarz poleca środki uspokajające. Ale czy uzaleznić psa, który we wrześniu skończy 4 lata? Koszmar. |  | hmh
25 czerwca 2003 pele [ odpowiedz ] |
| kup drugiego pudla dla towarzystwa ;) |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|