 | 10 listopada 2004 |
 | Temat: ŚWINKA MORSKA / wiolka
Mam problem z moja świnka morska. Wszystko zaczęło się od mocnego drapania az do krwi, wypadania wlosow, cos w stylu łupieżu. Ale ten problem mamy juz częściowo rozwiązany. Byłyśmy bowiem u weterynarza który stwierdził grzybice. Leczenie trwa juz ok 7 tygodni ale widze poprawe. Na dzien dzisiejszy jednak martwi mnie cos innego. Moja świnka ma dziwne ataki, przypominajace padaczke. Mysle w kazdym razie ze to jest na tle nerwowym, ciągłe zaszczyki, miala nawet narkoze w celu pobrania probki skóry. Weterynarz jednak nic nie dziala w tym kierunku bo twierdzi ze nie moze jej dac zadnych lekow na to, że jest zbyt kruchym zwierzatkiem na tak poważne leki. Od przed wczoraj jednak ataki te są baardzo częste - nawet co 10 minut. Nie wiem co robić, czy w chwili ataku powinnam ja podnosic czy zostawic. Na dodatek od wczoraj nie chce jesc. Dodatkowo ma spuchnieta przednia lapke, nie wiem czy to jest z tym związane. Pomóżcie proszę, moze spotkaliscie sie z czyms podobnym. A odnosnie lapki - obmywam ja rumiankiem, bo weterynarz tez nie ma pomyslu - mowi ze moze sobie ja przycisla czyms, albo, tfu, tfu to cos od nowotworu. Opinie/odpowiedzi:
 | swinka morska
11 listopada 2004 Linka [ odpowiedz ] |
| wiola opisała ci na mailu ale nie działa. kup maść śwince i smaruj skórę jest też pln raz w tygodniu spryskaj fungiderm nie będziesz musiała faszerować tabletkami. Najlepiej byłoby podać szczepinkę i efekt od razu, Jęsli uwaasz że ma pdaczkę połóż rękę przy ataku na szyji i sokojnie potrzymaj az ustąpi .Mozesz też wziąść i przytulić . musi mieć spokój szybciej ustapi atak. |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|