 | 20 padziernika 2004 |
 | Temat: lek (strach) / magdasz
Może ktoś będzie umiał mi doradzić, co zrobić, gdy piesek boi się panicznie tramwajów. To jedyna sytuacja, kiedy przystaje być karny, posłuszny, widzi tylko tramwaj (lub tory) i nie słucha poleceń. Gdy przechodzimy przez tory, ciągnie potwornie na drugą stronę (nie mamy możliwości ominąć torowiska) i obawiam się, że mnie lub kogoś z mojej rodziny przewróci. To jednak nie wszystko, bo sam może wpaść pod tramwaj albo samochód. Waży 31 kg, to niemało, czasem pieski o dużo mniejszej wadze potrafią nieźle przeczołgać właściciela. Jak więc tu zaradzić? Często udaje mi się na niego wpłynąć i komenda ?stój" działa, jednak gdy tylko poczuje luz w smyczy i hasło idziemy, ciągnie tak nieopanowanie, że może być tragedia. Oprócz torów przekraczamy ruchliwą jezdnię. Bardzo chciałabym mu pomóc w pokonaniu lęku, a sobie, bym mogła spokojnie przekroczyć tę wielkomiejską ulicę bez strachu o siebie i psisko. Za ewentualne rady dziękuję. Opinie/odpowiedzi:
 | cd.
21 padziernika 2004 magdasz [ odpowiedz ] |
 | Pieska, wabi się Mały, mam od ponad dwóch lat. Od początku bał się tramwajów, ale to jakby narosło. Być może to ja popełniłam jakieś błędy. Do Małego jestem wyjątkowo cierpliwa i nigdy nie zmuszam go do przełamywania lęków na siłę. On ma do mnie zaufanie i u mnie szuka pomocy i wsparcia. Więc mogę wiele zrobić dzięki takiemu zaufaniu. Jednak nie potrafię przełamać tego chorobliwego wręcz strachu przed tymi ?metalowymi potworami". Bardzo mi go żal, bo ogromnie przeżywa każdy spacer, ponieważ wyjście na niego wiąże się zawsze z przekraczaniem jezdni i torów. Na szczęście zabieram go na wyjazdy poza miasto, gdzie ma idealną ciszę i nic nie zakłóca mu spokoju i zadowolenia z długich przechadzek. |  | strach
20 padziernika 2004 Linka [ odpowiedz ] |
| Nie wiem jak długo masz swojego pupila .może ma złe wspomnienia ,mogło coś się wydarzyc co pamięta i stąd ten paniczny strach.Są zwierzęta co panicznie boją się wystrzałowponiewaz ma z tyma związane złe wspomnienia. Probuj delikatnbie po mału przyzwyczajać do hałasu,podaj mu leki uspakajające i wtedy z nim wychoź po mału aż się przełamie nic na siłę.Może to potrwać ale należy być cierpliwym. Powodzenia |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|