| |
| kryterium wyboru |
Pokazano: wybrana wiadomość - szczegóły [ wróć ] Razem: 1 wiadomości
|
| forum |
 | 22 września 2004 |
 | Temat: agresja / magda
mam 7letnia bernardynke która jest agresywna. niby nie gryzie ale pilnuje terenu i ze zlości(jak ktoś przechodzi) az kruszy sztachety w plocie. boje sie pozwalać jej kontaktowac sie z obcymi ludzmi bo jest za duża i nigdy do konca nie moge jej ufać. nigdy nikogo nie ugryzla, mimo ze zdarzylo jej sie kilka razy warknąc na znajomych i zlapać kogoś za reke. ale to nie jest typowe zachowanie bernardyna. okolo roku temu kupilam jamnika, ktorego celowo kontaktowalam z innymi ludzmi, zeby nie mial w sobie leku i agresji, ale on tez od jakiegoś czasu zaczal atakowac, szczegolnie dzieci. z nim jest inny problem - bierze sie za gryzienie! mam 2 dzieci, ktore nigdy nie meczyly psów. zaden z moich psow nigdy nie byl agresywny wobec kogokolwiek z mojej rodziny ale stosunek do "obcych" bardzo mnie niepokoi. nie potrafie zrozumieć w ktorym momencie wychowania popelnilismy bląd, nikt z nas nigdy nie tresowal psów w kierunku agresji wrecz przeciwnie, chcielismy miec potulne psy-przytulanki. czy jest jeszcze mozliwa zmiana nastawienia psów do tzw obcych? moze jest chociaż sposób na jamnika. dodam, ze jamnik jest zakochany w bernardynce i nasladuje ja we wszystkim, a ona pozwala mu na wiele. bardzo prosze o rade! Opinie/odpowiedzi:
 | www.aspardobek.glt.pl
23 września 2004 Daniel [ odpowiedz ] |
 | byc moze wystepuja problemy z serwerem, zapraszam innym razem;) moj mail: lobos@wp.pl lub gg: 2288098 |  | prosze o kontakt!!!
23 września 2004 magda [ odpowiedz ] |
 | Bardzo prosze o kontakt daniela, ktory odpowiedzial na moj problem!potrzebuje wiecej info a nie moge wejsc na strone, ktora jest podana obok podpisu |  | www.aspardobek.glt.pl
23 września 2004 Daniel [ odpowiedz ] |
| pytasz, w ktorym momencie popelniliscie blad. wiesz, malo wiem o waszych metodach wychowawczych jednak wnioskujac z opisu sadze iz blad zostal popelniony od poczatku. mowisz "nikt z nas nigdy nie tresowal psów w kierunku agresji wrecz przeciwnie, chcielismy miec potulne psy-przytulanki", zwroc uwage na ostatnie slowa. byc moze za bardzo "staraliscie sie" i myslac, ze dobrze robicie dzialaliscie na swoja niekorzysc. jesli piesek zostal za bardzo rozpieszczony to jego reakcja nie jest dziwna, wlasnie w ten sposob zachowuja sie takie psy. czy pozwalaliscie psu wchodzic na lozka i fotele, czy podkarmialiscie go przy obiadach badz kolacjach, czy niekiedy potrafiliscie przymruzyc oko na jego glupi wybryk, czy jestescie konsekwentni i nieustepliwi, jesli jest zakaz to zakaz a nie chocby nawet chwilowe uleganie, jednym slowem "czy hierarchia zostala dobrze ulozona?". dlaczego pies rzuca sie na obcych? dlatego iz jest o was zazdrosny, chce was pilnowac bo czuje sie mocniejszy, jeszcze bardziej broni swego terenu bo nikt nie moze na niego wtargnac. "niego" w doslownym znaczeniu, poniewaz on uznaje, iz jest tutaj szefem i musi wszystkiego bronic. to ze zawsze tuli sie psa z byle powodow i ustepuje w wielu momentach badz dzieli sie pokarmem nie oznacza ze ukazujemy mu swoja milosc, oznacza to ze okazujemy mu swoja slabosc i nizszosc. jesli jestes wazniejsza to zachowujesz sie jak przywodca, nie jak rownozedny czy nawet poddany. nieco inna sprawa tyczy sie psow strozujacych, ktore maja we krwi obrone terenu i nie wazne jak bedzie ustalona chierarhia to one zawsze nie pozwola wtargnac na swoj teren. jednak wystarczy ze w poblizu pojawi sie przewodnik, powie slowo i piesek juz sie uspokaja. w przypadku bernardyna tez moze wystapic "sytuacja obronna" ale czy na twoj rozkaz zaprzestanie atakow? pies, ktory jest rozpieszczony za nic nie odejdzie od obcej osoby, bedzie ujadac na okraglo. nie wiem jak bylo wczesniej, czy rowniez zachowywala sie w ten sposob, jesli nie to sytuacja moglaby wygladac w sposob nastepujacy: bernardyn jest psem z reguly dosyc spokojnym (choc nie zawsze) i niezbyt czesto przychodza mu do glowy pomysly obiecia wladzy. dlatego w miare uplywu czasu takie stanowisko sami mu stworzyliscie (tzn przywodcy) niczym innym jak nadmiernym rozpieszczaniem. wiec dopiero po dluzszym czasie on zaczal to wykorzystywac. inna rzecza jest to iz pies wraz z wiekiem staje sie bardziej "meski" i zaborczy wiec jego zachowanie ulega zmianie i nie tak trudno jest zrobic go przywodca. jamnik z kolei mial droge uproszczona. oczywiscie uczyl sie nawykow od kolezanki i jesli zostal rowniez rozpieszczony tak jego agresja wzgledem innych tak samo latwo sie pojawila. nalezalo pokazac mu jakie miejsce zajmuje w rodzinie, aby poczul sie slabszy i mniej wazny. to samo tyczy sie bernardynki, nie wolno pokazywac psu wlasnej nizszosci, jest to najgorsza rzecz w wychowaniu. bernardyn ma 7 lat, jamnik chyba nawet 2 nie ma (czy tak?) wiec wiekszego pupilka nieco trudniej bedzie "unormalnic" gdyz mogl zakodowac sobie dosyc mocno swoja "posade". z kolei jamnik powinien dac sie "przekabacic" jednak z pewnoscia nie zrobi tego nangle, potrzeba stopniowo bez wielkich przesadzen pokazac mu ze jego zdanie jest najmniej wazne (z reszta jak on sam). wowczas zacznie zachowywac sie jak poddany, nie bedzie atakowac z byle powodu bo ty jako mocniejsza sama sobie poradzisz. moga pozostac mu rozne nawyki, ale nie beda one tak "silne" jak w tym momencie. bernardyn rowniez powinien zostac sprowadzony na ziemie w sposob powolny, nie pokazywac nagle swoja wielkiej przewagi poniewaz moze dojsc do konfliktu. nie wiem jak go wychowujecie wiec nie moge podac poczatkowych rad, czy pies byl podkarmiany, czy spal na kanapach, itd.
nalezy zwrocic uwage na jedna rzecz, nie zawsze w przypadku rozpieszczenia pies bedzie zachowywal sie agresywnie w stosunku do wszystkich (nawet domownikow), albo dopiero w sytuacjach napietych pokaze wlasne zdanie (domownikom - np. przy probie odebrania pokarmu) albo po prostu obcym nie pozwoli podejsc czy zaczepic swojego "pana". swoja droga jamniki lubia "znecac sie" nad dziecmi;)) (tzn te niezbyt dobrze ulozone;)
Daniel [Lobos] [www.aspardobek.glt.pl - wychowanie i szkolenie] |  | |  | |  |
|
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|
|