| |
| kryterium wyboru |
Pokazano: wybrana wiadomość - szczegóły [ wróć ] Razem: 1 wiadomości
|
| forum |
 | 17 sierpnia 2004 |
 | Temat: poduszki na lapach / magda
Moja kochana suczka nadepnela na szklo i rozciela sobie poduszke na lapie. Lekarz powiedzial, ze musi sie sama zagoic.... ale ona juz trzeci dzien kuleje. To jest owczarek niemiecki i potrzebuje duzo biegac a teraz boje sie z nia dlugo chodzic.... rozciecie nie jest duze: ok 1cm. Nie wiem czy mam to tak zostawic? Opinie/odpowiedzi:
 | dziwny weterynarz
18 sierpnia 2004 kasia [ odpowiedz ] |
 | dziwny jest ten weterynarz skoro mówi takie rzeczy. Poduszka goi się bardzo trudno i długo, jeśli pojechałabyś z psem zaraz do lekarza (który oczywiście ma pojęcie o tym) to można byłoby zszyć opuszek, jeśli upłynęły juz 3 dni to moze być za późno. Moja suńka na rozciętą opuszkę, która już nie nadawała się do szycia, dostała do przemywania roztwór nadmanganianu (do koloru różowego) i Atecortin do stosowania miejscowego, na to miała zakładany gazik i łapka owijana była bandażem, jeśli było mokro na zewnątrz to całość owijałam woreczkiem foliowym tak żeby wilgoć i brud nie przedostały się do rany, potem miała zmienione krople na jakiś balsam od weterynarza i też łapka była zawijana. Rozcięcie bez tego wszystkiego może bardzo długo się goić i zacząć się "paprać", poza tym pies odczuwa każdorazowo ból przy stapnięciu. Radzę Ci pójść do innego weterynarza, który obejrzy rankę, oczyści, zrobi pierwszy opatrunek i zaleci odpowiednie leczenie. U mojego psa trwało to dość długo, ale widać było że wszystkie te zabiegi przynosiły jej ulgę, bo bandaż zaczęła sobie ściągać dopiero wtedy gdy rana była już prawie całkiem zagojona, a jest psem z bardzo duzym temperamentem i nie miała wtedy jeszce roku. :) |  | ...
17 sierpnia 2004 MM [ odpowiedz ] |
| Nie wiem...jak weterynarz stwierdził,że ma się samo zagoić to poczekaj.Mój pies,który uwielbia i musi dużo biegać parę razy już na spacerze skaleczył się w poduszkę.Raz zrobiłam mu opatrunek jednak go sobie ściągnął.Wiedział co robi sam wyleczył to swoją śliną.Teraz za każdym razem jak się skaleczy(nie brakuje porozrzucanego szkła)dezynfekuje mu to wodą utlenioną po każdym spacerze.Jak miał większą ranę to myłam mu łapę po każdym spacerze,potem dezynfekowałam.Pies potrafi wiele ran wyleczyc swoją śliną.
Jednak jeżeli dojdzie do zabrudzenia rany to nie zawsze wystarczy.Po spacerze oglądaj zawsze skaleczenie czy nie utkwił tam jakiś kamyczek itp.Jeżeli będzie to trwało zbyt długo to udaj się jeszcze raz do weterynarza-oni nie są nieomylni.
Znam psa,który zabrudził rankę-weszło mu tam parę kamyczków.Poduszka się zarosła,wszystko pięknie,ładnie ale pies kulał i kulał.Okazało się ,że zarosło mu się to z kamykami w środku i trzeba było ciąć.Tak więc pilnuj aby ranka była czysta a myślę,że pies poradzi sobie sam.Ty jednak masz przy sobie psa i widzisz jak się czuje,więc najlepiej ocenisz sytuacje co zrobić.
|
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|
|