 | 04 lipca 2004 |
 | Temat: Wielki dylemat / Mona
Mam wielki dylemat co zrobić? Jkaą podjąć decyzję licze na pomocne rady.
Mam rottweilera 12 msc jest to juz 3 pies tej rasy którego wychowuję dwa poprzednie doczekały pięknej starość i odeszły. Z tym mam jednak problem, po kupnie wypRowadziłem sie a pies został z rodzicami, ma ogromny temperament i w okresie dorastania przejawia pewne oznaki (agresji, ugryzł mojego 12 letniego kuzyna w ręce)jest zazdrosny o swoja panią czyli moją mamę. Pies przeszedł szkolenie podstawowe jest miły ale cały czas chce sie bawić i momentami jest natarczliwy. Co robic? Po ugryzieniu kuzyna, obawiam sie ze rodzice sobie nie poradzą (choc go tez bardzo kochaja)Pies biega p oogrodzie moze zrobic mu kojec? Sprzedać ? oddać? czy poczekać JESZCZE jak dorośnie? Opinie/odpowiedzi:
 | wielki dylemat
05 lipca 2004 mona [ odpowiedz ] |
 | Dziekuje za odpowiedzi i rady. Mój błąd wynika głównie z tego iż wyprowadziłam sie od rodziców a pies został, obawiam sie ze rodzice nie poradza sobie z wychowaniem rocznego psa, inaczej by było gdyby miał juz kilka lat. Ja nie moge go zabrac do bloków, wiec bede musiała poswięcic mu wiecej czasu u rodziców i walczyc z jego nadpobudliwościa. Pozdrawiam |  | nie rezygnuj
05 lipca 2004 Kasia [ odpowiedz ] |
 | zgadzam się z poprzednia osobą, jak już zdecydowałaś się na psa to trzeba ponieść konsekwencje do końca. Ja sama mam mieszańca labradora, który jest moim trzecim psem, a takiej wielkości drugim i też sprawia mi wiele kłopotów wychowawczych ponieważ został znaleziony w wieku 2,5 miesiaca i najprawdopodobniej ma za sobą nie znane mi tzw. przejścia. W tej chwili ma 12 miesięcy i próbuje "poustawiać" nas wszystkich chwilami po kątach, poza tym jest przemiła, słodka itd, ale.... Postanowiłam znaleźć rozwiązanie naszych problemów nie tylko zresztą takich i zaczęłam stosować metody z książki "Zapomniany język psów", jest to bardzo żmudna i trudna praca, ale myślę że warto. Pies próbuje przewodzić stadu jakim jest wasza rodzina i nie wszystkich jej członków uważa za przywódców. Ja pierwsze drobne efekty, oczywiście pozytywne, już osiagnęłam, także polecam i życzę powodzenia. Analizując teraz zachowanie mojego poprzedniego psa - sznaucera widzę że popełniłam duzo błędów wychowawczych, które owocowały takim a nie innym zachowaniem. |  | dodatek do poprzedniej odp
05 lipca 2004 MM [ odpowiedz ] |
 | psa nie można sprzedać lub oddać bo problem i tak pozostanie(zniknie tylko dla Państwa)a następnego właściciela trzeba poinformować,że pies może sprawiać problemy(jak zostanie oddany może zrobić się bardzo agresywny)a on go odda następnemu bo też sobie nie poradzi lub wychowa na strasznego agresora.I w ten sposób skrzywdzi się psa.Myślę,że trzeba naprawić błędy lub jeżeli będzie bardzo agresywny pomyśleć o kastracji. |  | rottweiler
05 lipca 2004 MM [ odpowiedz ] |
| Myślę,że pies sprawdza na ile może sobie pozwolić,to przecież młody zwierzak.Co do zabawy,uważam,że z tego wyrośnie,może brakuje mu bodzców,to pies pracujący,potrzebuje zajęcia.Rozumiem,że wcześniej Pani zajmowała się psami,może Rodzice popełniają jakiś błąd(nie chcę obrazić Pani Rodziców)lub ma zbyt mało spacerów,nie biorę pod uwagę biegania wokół domu.Są to psy,które wszystkiego mogą się nauczyć a hodowlę pewnie macie Państwo sprawdzoną więc musiał zostać popełniony jakiś błąd.
Wiem też ,że rottweiler trzymany w domu może stać się niebezpieczny i niezrównoważony.Jestem też zdania,że jeżeli już wzięło się na siebie odpowiedzialność za żywe stworzenie to trzeba wywiązać się z tego do końca. |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|