 | 27 czerwca 2004 |
 | Temat: ambiwalencja / ...
za niedługo kończe liceum. chciałbym studiować weterynarię, jednak mieszkam w krakowie. te studia wiązałyby sie więc z moim wyjazdem z krakowa. a co najgorsze- z zostawieniem mojej suczki z rodzicami, do których psina nie jest tak przywiazana, jak do mnie. z jednej strony chce studiować wete a z drugiej strasznie nie chce zostawiać mojej suczki samej.
jak myslicie-poradze sobie na tych studiach jeżdząc co tydzień w weekendy do suczki??? czy może lepiej wziąć ją ze sobą. z tym że taki wybór byłby chyba fatalny zarówno dla mojej psiny, dla mnie, jak i mojej przyszłości. a moze orientujecie sie, czy któraś z krakowskich uczelni nie ma zamiaru stworzyć nowej katedry??? Opinie/odpowiedzi:
 | znam to skądś:)))
27 czerwca 2004 balbina [ odpowiedz ] |
| myślę, że dasz rade:) twój pies też;) wg mnie zabrać go możesz jedynie wtedy, gdy będziesz mieszkać w swoim mieszkaniu (ewentualnie ze znajomymi, którzy to zaakceptuję), inaczej nie wiadomo jak na to będą patrzeć twoi współlokatorzy, wydaje mi się, że jeśli porozmawiasz z rodzicami, na pewno będzie to lepszy wariant. tak czy inaczej pies będzie zostawał sam, gdy będziesz wychodzić do szkoły. no chyba że nie ufasz rodzicom... ja od roku zostawiam na tydzień moją kotkę, gdy przyjeżdżam w weekendy, nie jest na mnie za to obrazona:) |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|