| |
| kryterium wyboru |
Pokazano: wybrana wiadomość - szczegóły [ wróć ] Razem: 1 wiadomości
|
| forum |
 | 04 maja 2004 |
 | Temat: czy mam go uśpić????? / monika
mam kundelka 11 miesięcznego, mama była sznaucerką miniaturką, tata niestety nie znany. piesek był raczej spokojny choć zawsze skakał do rąk, a teraz jest coraz gorzej-nie daje się dotykać prawie w ogóle, mam nawet duży problem z usuwaniem kleszczy... agresywny jest w stosunku do nas i do innych psów, nawet suk, a uścisk ma dośc mocny, więc ból jest spory po ugryzieniu. Wiem że może powinnam go wcześniej lepiej wychować... ale teraz wszyscy w domu twierdzą, zę lepiej go uśpić bo nie wiadomo do czego się może posunąć,a w dodatku jakiś znajowmy hodowca stwierdził, że on już ma taką psychikę i nie da się z tym nic zrobić... NIe wiem co począć, bo przecież już się do niego przywiązałam, ale z drugiej strony zaatakował nawet mojego 6-letniego siostrzeńca, więc staje się to niebezpieczne... Chciałabym dowiedzieć się czy możliwe jest aby on się jeszcze zmienił, bo przecież jest młodym psem! Proszę o jakąś radę, zrozpaczona.... Opinie/odpowiedzi:
 | Doskonale cie rozumiem
02 stycznia 2007 Majka [ odpowiedz ] |
 | Latwo zrobic z wlascicielki tego psa wielkiego drania bo mysli o uspieniu psa. Przeciez ona nie chce przywiazac psa w lesie do drzewa bo jedzie na wakacje tylko uspic, bo zagraza jej i innym osobom !!! Kazdy jest odpowiedzialny za swojego czworonoga i jezeli ten pies rzuca sie na wszystkich to nie ma sie co dziwic ze o tym mysli. Nie sadze ze jest tu duza wina wlascicieli, jezeli w psu nie wzbudza sie specjalnie agresji to raczej nie jest on agresywny a nie sadze aby to tu mialo miejsce. Taki ma charakterek i tyle. Jedyny blad to nie skorygowanie tego na samym poczatku, juz przy pierwszym warknieciu psa na ktoregos z domowniku powinien on byc ostro skarcony bo teraz moze byc to trudne jesli wszyscy sie go boja. Ja jestem wlascicielka 6 letniego owczarka niemieckiego, ktory nigdy na nikogo nie warczal, moge mu mieso z pyska wyciagac a nawet krzywo nie popatrzy. Ale gdy wyjde z nim na spacer rzuca sie na wszystkie psy po kolei, jest to bardzo uciazliwe bo on potrzebuje duzo ruchu a ja nie moge go spuscic ze smyczy nawet na chwile bo zawsze znajdzie sobie jakas ofiare i ja poobija kagancem ktory zawsze ma na pysku. Ostatnio tak sie wyrywal ze urwal smycz i zaatakowal pit bulla ktory niestety nie mial kaganca (byl na smyczy) na szczescie skonczylo sie to tylko na wyrwanej siersci. Ja tez rozwazalam uspienie go gdyz to jest bardzo silny pies nawet kolczatka nie pomaga gdy sie bardzo wkurzy i mam problem z utrzymaniem go na niej ( zwlaszcza zima gdy jest slisko) a mam juz dosyc klotni z innymi wlascicielami psow gdy ten je zaatakuje ( zawsze w kagancu). Piec lat probuje nad tym zapanowac i sie nie udaje i nie mam juz do niego sily. Zna ogromna ilosc komend ktore wykonuje perfekcyjnie ale oczywiscie dopoki nie zobaczy jakiegos psa. Daje mu ostatnia szanse i w tym tygodniu ide go wykastrowac mam nadzieje ze cos to pomoze bo strasznie mocno tego psa kocham i chcialabym sie z nim wreszcie normalnie moc pobawic na polu. Tobie tez radze dac mu jeszcze szanse, wykastruj go i miejmy nadzieje ze obu to pomoze. Powodzenia |  | aspardobek.glt.pl
10 maja 2004 Daniel [ odpowiedz ] |
 | Moniko, w przypadku zle zachowujacego sie psa nie nalezy od razu myslec o najczarniejszych
sposobach pozbycia sie problemu. pytasz sie czy uspic psa, ale zastanow sie nad jedna
rzecza, czy oby przypadkiem to nie wy doprowadziliscie psa do takiego stanu i teraz przez
wasze bledy chcecie go pozbawic zycia, sama psina nie miala w tym zbyt wielkiego udzialu.
poprzez zle ukladanie czesto powstaja wlasnie takie problemy. pies nie daje sie glaskac,
zapewne chcesz go wowczas dotykac po glowie, klebie itp. w tych miejsach pies, ktory czuje
sie silniejszy od innych na pewno nie da sie dotykac. widoczna jest tutaj sytuacja iz twoj
szczeniak poczul sie panem domu, chce was po prostu ulozyc pod swoje zasady. sama zadaj
sobie pytanie czy stworzyliscie w domu odpowiednia hierarchie? czy pokazaliscie psu ze on
jest tutaj najslabszy i "najmniej wazny", czy mial jednego stanowczego i twardego
przewodnika? a moze wszyscy psiaka tulili, glaskali i calowali kiedy tylko sie dalo,
zabierali do lozka niech sie z nimi przespi, dawali rozne smakolyki przy stole i nie tylko,
itd. jesli tak to masz dostateczny przyklad na to ze twoja psina zostala dosc "obszernie"
rozpieszczona, a jesli tak to takie a nie inne jej zachowanie. mowisz ze piesek byl raczej
spokojny, nagle stal sie "bestyjka", wiele mowi to za siebie. oczywiscie roznego rodzaju
choroby czy wrodzone skrzywienia w psychice tez moga odgrywac jakas role, ale raczej nie
wydaje mi sie. kiedy jeszcze kilka miesiecy temu na biezaco sledzilem problemy forumowiczow
dalo sie zauwazyc podobne sytuacje do twojej. w wiekszosci byly to zachowania wywolane
nieodpowiednim wychowaniem, ktore dalo sie co najmniej dosc dobrze przytlumic.
jesli twoj pies w tym wieku tak sie zachowuje to znaczy ze problem bedziesz miec nieco
wiekszy. wiele jego (niby) zlych zachowan da sie racjonalnie wytlumaczyc, poniewaz on
zachowuje sie tak jak to przystalo na przewodnika stada (rodziny). nie wystarczy kupic psa
i zaczac sie cieszyc ze wyrosnie z niego madry Lessie. pamietaj o jednej bardzo waznej
rzeczy: jesli dzielisz sie z psem wlasnym pokarmem, wpuszczasz go na fotel, glaszczesz
kiedy tylko bedzie chcial, no i stwarzasz mu po prostu najlepsze wygody to nie dajesz mu do
zrozumienia, ze jestes tak dobra, ze psina bedzie cie kochal ile tylko moze. takim
zachowaniem uswiadamiasz psa w przekonaniu, iz jestes od niego slabsza i mniej wazna, po
prostu jego podwladna. on zas jako twoj szef (bo dostaje od ciebie wszystko) musi cie
pilnowac zebys tylko nie zmienila zdania wzgledem niego, abys nigdy mu sie nie sprzeciwila.
dlatego kazde twoje "dziwne" zachowanie (przez niego nie tolerowane) bedzie natychmiastowo
zwalczane. poczatkowo przez zwykle warczenie a potem poprzez atak.
dlatego aby sprowadzic psa na ziemie musicie wszyscy w domu pokazac psu ze on jest tutaj
najslabsza istotka, ktora musi sie wszystkim podporzadkowac. w tym momencie nie mozecie
zrobic tego natychmiast, stopniowo i powoli, poczatkowo od blahych rzeczy ukazywac psu
wlasna wyzszosc. nie bede sie moze tu rozpisywac jak to robic, jesli chcesz skorzystac z
pomocy oczywiscie udziele ci jej, w chwili obecnej zapraszam do zapoznania sie z textami na
mojej stronie: www.aspardobek.glt.pl , gdzie rozjasni ci sie cala sytuacja zwiazana z
wychowaniem psa.
pozdrawiam
Daniel (Lobos)
ps. on ma dopiero 11 miesiecy, wiele da sie jeszcze zrobic, nie zniechaj tego. |  | to chore
08 maja 2004 balbina [ odpowiedz ] |
 | przeraża mnie przedmiotowe traktowanie zwierząt, które często ma miejce właśnie na tym forum. nie dziwi mnie że zwierzęta mogą się dziwnie zachowywać, gdy realizuje sie porady "pseudoekspertów", którym się zdaje, że są wszechwiedzący. Każdy problemowy przypadek jest tak narawde inny a często zapomina się że zwierzę to nie maszyna. tak jak my wszyscy ma swoje potrzeby i od ich realizacji będzie zależało jego zdrowie psychiczne. Trzeba obserwować swoich pupili by wyłapać błedy naszego postępowania z nimi, bo tak naprawdę nic ne dzieje sie bez powodu - czasem po prostu go nie dostrzegamy. |  | Ciag dalszy
07 maja 2004 Agnieszka [ odpowiedz ] |
 | Jestem przerazona tym co tu czytam!!! Jak ktokolwiek moze nawet pomyslec o uspieniu psa a co dopiero proponowac. Czy dzieci akascho tez bedziesz wymieniac bo nie takie jak bys chciala? Taka tragedia ze wiecej cie nie bede podsumowywac-zrobilas to sama!!!
Ja tez mialam bardzo agresywnego psa, zabralam go do domu gdy mial ponad rok. Gryzl, napadal, nie dawal sie dotknac a tym bardziej zabrac rzeczy ktore sobie przywlaszczyl.
Pierwsza rzecza ktora mozna na szczescie zrobic jest kastracja! Niezbyt humanitarne ale bardziej niz wymiana czy uspienie. Hormony niestety rozkladaja sie do 6 m-cy po zabiegu wiec trzeba swoje odczekac. W przypadku mojego piesia pomoglo. Trzba duzo cierpliwosci ale sie oplacalo. Radze a nawet prosze!!! Sprobuj to zrobic , wytrzymaj tyle. Daj mu szanse. Moze sie uda
|  | szkolenie
07 maja 2004 Anna [ odpowiedz ] |
 | Agresja ma klka powodów:
Wrodzona- piszesz, żę matka to sznaucerek mini ( bardzo prawdopodobne , że była to suczka - odrzut z hodowli bo była strachliwa, bojaźliwa lub jest po takich zdyskwalifikowanych ze względu na psychikię rodzicach) a dotego ojciec NN bez wglądu na psychikę nie mówiac na wygląd. A wiadomo - defekty u rodziców owocują dużymi wadami u dzieci i wnuków. Dlatego w żadnym wypadku nie wolno takich psów rozmnażać jak to zrobił właściciel suki.
Nabyta - niekonsekwentne postepowanie, to zło często zaczyna się w gnieździe - jak postepował właściciel suki, a pogłębia się po zbyt wczesnym zabraniu szczeniaka od matki(poniżej 7 tygodni) albo twoje poczynania.
Choroba - pierwsze symptomy czasem się zaczynają agresją np. u bulterierów agresja poprzedza ine symptopmy raka mózgu (choroba genetyczna tej rasy) lub choroba psychiczna (też zdarza się u psów, ale ją łatwo pomylić z pkt 1 i 2).
Masz kilka wyjśc
- oddać psa osobie która spróbuje pokonać charakter zwierzaka (zło konieczne i ostateczność)
- szkolenie - udaj się do oddziału Związku Kynlogocznego i popytaj o tresera, a najlepiej dopytaj się kilku osób zajmujących się tresurą.
- uspienie - jeżeli zachodzi 3 przypadek agresji - agresja spowodowana chorobą
Wymiana - pies to nie koszula czy buty które można sobie "wymienić" to ŻYWE I CZUJĄCE STWORZENIE!!!
Biorąc psa do domu trzeba przemysleć decyzję i traktować go tak samo jak członka rodziny. Trzeba być kompletnie odczłowieczonym aby coś takiego proponować. |  | rada-porada :D
07 maja 2004 akasha [ odpowiedz ] |
 | Ja na twoim miejscu bym pojechala do schroniska i wymienilabym tego twojego psa na jakiegos innego. Rozumiem cie bardzooo, ze jestes do niego juz przywiazana i kochasz go pomimo ze jest jaki jest. Ale ja bym tak zrobila na twoim miejscu. Rzeczywiscie, taki agresywny pies moze sie za daleko posunac... :( wiec ja bym ci radzila go "wymienic" pomimo ze go kochasz i jestes juz do niego przywiazana. Psu nic sie nie stanie, jak go oddasz do schroniska. Po prostu przyjdzie pozniej ktos inny i nawet moze sie tak zdażyc ze bedzie chcial wlasnie dosc agresywnego pieska :) :D Pozdro od Akashy :P |  | |  | |  | |  | |  | |  |
 | współczuję Ci !!!!!!
28 maja 2004 karola [ odpowiedz ] |
| współczuję ci takiego podejścia i ubolewam że ludzie z takimi poglądami w ogóle wypowiadaja się na takim forum, a gdyby twoja matka chciała cie wymienić ? jeszce raz wyrazy współczucia |
|  | Nie usypiaj!!!
04 maja 2004 Jagoda [ odpowiedz ] |
 | Jak można tak myśleC???Usypia się psy chore- którym nie można już pomóc w cierpieniu. Takiego młodego sczeniaka można wychować, ale potrzebna jest konsekwencja i spokój. Nie wolno na psa krzyczeć, bić go- odniesiemy odwrotny skutek. Należy mu pomóc, bo takie zachowanie nie wzięlo się znikąd. Popełniono błędy w wychowaniu psiaka i czas je naprawić. Powodzenia!! Nawet o tym nie myśl. Pokochaj go i okaż mu swoją miłość, a napewno odda Ci ją potrójnie. |  | Nie usypiaj!!!
04 maja 2004 Jagoda [ odpowiedz ] |
| Jak można tak myśleC???Usypia się psy chore- którym nie można już pomóc w cierpieniu. Takiego młodego sczeniaka można wychować, ale potrzebna jest konsekwencja i spokój. Nie wolno na psa krzyczeć, bić go- odniesiemy odwrotny skutek. Należy mu pomóc, bo takie zachowanie nie wzięlo się znikąd. Popełniono błędy w wychowaniu psiaka i czas je naprawić. Powodzenia!! Nawet o tym nie myśl. Pokochaj go i okaż mu swoją miłość, a napewno odda Ci ją potrójnie. |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|
|