// FORUM DYSKUSYJNE - PORADY - Rozwiń wiadomość, Doberman - szatan? - 4łapy Świat Zwierząt, pies, rasy, karma
Home
Sklep
Kontakt
Reklama
Informacje
Startuj z 4lap
Statystyki reklam
Dodaj do ulubionych
Kilkadziesiąt pozycji książek poświęconych psom  w naszej księgarni

[RASY][ARTYKUŁY][OGŁOSZENIA][KARMY][GALERIA][SMS][STRONY][SKLEP][FORUM]

Konto  Domena  Karmy  Sms u Ciebie  Banery  Wyślij sms  Rasy  Wzorce  Czytelnia  Żywienie
 E-kartki  Tapety  Biblioteka  Recenzje  Forum Archwalne  Skórki Gadu Gadu
SKLEP NA 4LAPACH: PROMOCJE KSIĄŻKI POKARMY SMYCZE ZABAWKI AKCESORIA ZESTAWY
DZISIAJ: sobota 06 wrzesień 2008 IMIENINY:Beata Eugeniusz KONIEC ROKU ZA: 116 dni


Forum
aktualne wątki
napisz
szukaj
ustawienia

Archiwum
bieżący tydzień
bieżący miesiąc

grudzień '2004
listopad '2004
padziernik '2004
wrzesień '2004
sierpień '2004
lipiec '2004
czerwiec '2004
maj '2004
kwiecień '2004
marzec '2004
luty '2004
styczeń '2004
grudzień '2003
listopad '2003
padziernik '2003
wrzesień '2003
sierpień '2003
lipiec '2003
czerwiec '2003
maj '2003
kwiecień '2003
marzec '2003
luty '2003
styczeń '2003
grudzień '2002
listopad '2002
padziernik '2002
wrzesień '2002
sierpień '2002

Sklep . 4lapy . info

Zobacz...


kryterium wyboru
Pokazano: wybrana wiadomość - szczegóły [ wróć ]
Razem: 1 wiadomości

forum


09 grudnia 2003
Temat: Doberman - szatan? / Dabi
Mam problem z moim 3,5 miesięcznym dobermanem.(Mam go od miesiąca). Nie mogę zapanować nad jego gryzieniem, skacze po nas, gryzie po rękach po nogach, szarpie za ubrania itd. Jednym słowem jest po prostu DRAMAT !!! Tak, doskonale wiedziałam że dobermany lubią przejąć władzę nad człowiekiem i chcą za wszelką cenę dominować, ale wydawało mi się, że jak będę postępować zgodnie z podstawowymi zasadami typu: ja pierwsza przez drzwi, ja pierwsza jem, bawią się z nim kiedy ja chcę, nie sypia na kanapach ani w łóżku itd, to go podporządkuję sobie. Ale nic z tego, przeczytałam chyba z 5 razy książki Fischera, mnóstwo innych informacji, ale żadne metody na niego nie działają. Mąż kiedyś przewrócił go na plecy i łapiąc za skórę na karku przytrzymywał przy ziemi, ale pies zaczął jeszcze bardziej się rzucać i kąsać , w końcu się zesikał na podłogę - wydawało mi sie że sie poddał, ale nie upłynęła chwila i zaczęło się od nowa. Próbowaliśmy go karać - klapsem w bok pyska, klapsem w tyłek , próbowaliśmy gazetą i nic nie pomaga. Próbowałam na początku skomleć jak mnie za mocno złapał zębami, ale to przynosi wręcz odwrotną reakcję - pies coraz mocniej gryzie i szarpie! Wyczytałam w archiwum, że ktoś oduczył psa gryzienia poprzez wkładanie psu palca do gardła(podczas gryzienia oczywiście), od tygodnia stosuję tą metodę, ale nie przynosi większych rezultatów. Włożenie palca pomaga tylko w tym momencie kiedy ma go w pysku, wtedy puszcza rękę, ale zaraz zaczyna się od nowa. Nie wiem co robić !!! Proszę o radę! Może ktoś zna w Krakowie jakiegoś dobrego tresera ? Nie wchodzi w grę ośrodek szkoleniowy dla psów na Błoniach - słyszałam same złe opinie.
Opinie/odpowiedzi:
juz mi wchodzi na głowe,a co bedzie potem? chyba zje ?  11 grudnia 2003 ZOLTA [ odpowiedz ]
WITAM! Mam rocznego DOBERMANA i tez miałam takie problemy.Jak miał 2 miesiące zjawił sie w domu i wtedy sie zaczeła KATORGA! W drugi tydzien juz spał z nami w łóżku (wiem ze to źle)ale takiego dawał CZADU żeby wejsc do naszego pokóju,że chyba pół osiedla budził co noc.Ile nocy mieliśmy nie przespanych bo jego dosłownie ze skóry obdzierali.Bicie gazeta nie pomagało i pare razy smycza dostał i spokój trwał dosłownie 10 mnin.I w jedną noc chyba już ze zmęczenia mu ulegaliśmy.On cały dzien se spał,a my w pracy bylismy nieprzytomni.W domu sie załatwiał z 15 razy dziennie.Nurał nosem w swoich kupkach i uczylismy drapać do drzwi i nic.Chyba sie wystraszył tego nurkowania i jak narobił gdzieś narobił to nie można było znalesc(za łóżko). Nie moge narzekac co do inteligencji bo w wieku 3 miesiecy pojoł KOMENDY-siad,leżeć,głos,zostań,daj łape,wyjdz,nie rusz,a na pytanie chcesz kiełbaske?-daje głos,daj buzi-daje buzi.Znajomi sie dziwili,że taki mały ,a tyle pojoł.A teraz to waży ze 35kg i wita każdego skokiem i daje buzi.Na komende "światło?"- zapali.Mimo wszystkiego spi w moich nogach bo mąż nie pozwala.Ogólnie spedza dużo wiecej czasu z meżem i go bardziej słucha on powie raz,a ja musze sie nieraz powtórzyc pare razy.Wiem ze robie zle ,ze go rozpiesciłam, ale ja go traktuje jak członka rodziny i BARDZO GO KOCHAM!.
dobek  10 grudnia 2003 Daniel [ odpowiedz ]
oczywiscie Viki, ze psu nalezy poswiecic duzo czasu i milosci, tylko mi chodzi o to, ze niektorzy z ta miloscia przesadzaja. jezeli w psie bedziesz widziec tylko zabawe i tulenie to do niczego dobrego to nie doprowadzi, nie bedzie czul sie przy tobie wystarczajaco bezpiecznie. uwierz mi wiem co mowie, nie wolno pokazywac sie psu tylko z tej slabej strony (wieczna milosc), nalezy byc tez twardym, przeciez to doberman i jak kazdy strozujacy pies musi widziec w swoim przewodniku mocna osobe. musisz zadbac o to od poczatku, bo pozniej mozesz miec klopoty. czasem sama dobrocia duzo nie zdzialasz, potrzebna jest stanowczosc i nieugietosc. dochodzi to tego jeszcze to, ze dobek Dabi ma charakter, wiec tym bardziej nalezy o to sie zatroszczyc.
powiem tak, faktem jest to, ze psu nalezy poswiecac jak najwiecej czasu, z tym trudno sie nie zgodzic, milosci rowniez psu nalezy okazywac w duzych dawkach ale Bez przesady. poprostu nalezy wszystko wysrodkowac, niech pies wie, ze z toba moze sie pobawic i to, ze musi odnosic sie do ciebie z szacunkiem. wiem, ze trudno sie do tego stosowac widzac takie slodziutkie malenstwo (zwlaszcza kobiety), ale ten cukiereczek w koncu wyrosnie i wtedy moze juz nie byc tak rozowo. niech nikt nie zrozumie mnie zle, bo mozecie pomyslec ze nie mam serca, ale w ten sposob wychowujac psa przyczynicie sie do tego ze pies jeszcze bardziej sie do was przywiaze. dlaczego czesto bywa tak, ze rodzina kupi sobie psa i on od samego poczatku slucha tylko ojca? wszyscy widza w nim zabawe ale tatusiowi nie w glowie takie wyglupy wiec pies (czesto) innych traktuje jak zabawki, z ktorymi moze sie pobawic a ojca uwaza za osobe twarda, z ktorej slowem musi sie liczyc. wiec przy kim czuje sie bezpieczniej? oczywiscie nie jest tak zawsze, ale przewaznie. jezeli inny czlonek rodziny bedzie wychowywac odpowiednio psa a ojciec nie bedzie sie nim zajmowac chociaz pokazuje swoja twardosc to pies nie podskoczy mu ale tez nie bedzie go czesto sluchac. dlatego kazdy przewodnik musi zadbac o to aby pies nie uwazal go za zabawke czy osobe, ktora widzi tylko same zakazy. nie bede juz tego opisywac bo nie wiem jak jasniej to wytlumaczyc;) wazne jest to aby stworzyc odpowiedni wizerunek (nie pozbawiajac psa milosci).
pozdrawiam
Dobek  11 grudnia 2003 Dabi [ odpowiedz ]
Dzięki za wszelkie porady, a szczególnie za ten "pieprz" (pomysł Daniela). Zamiast pieprzu, wypróbowałam cebulę, na chwilę pomaga. Pracujemy nad nim dużo - mam nadzieję że "móżdżek mu się szybko rozrośnie". Jeżeli chodzi o wylewne okazywanie miłości - to z tym nie mamy problemu. Po prostu nie da się przytulać psa, który może nagle złapać zębami za policzek czy inną część ciała...
Danielu - Twoja stronka jest super, chciałabym aby nasz Goran wyrósł na takiego ładnego i jak mówisz mądrego psa jak Twój Aspar. Myślę, że jeszcze nie raz będziemy korzystać z Twoich porad.
dobry  10 grudnia 2003 Viktoria [ odpowiedz ]
Ja też mam dobcia mniej więcej 3,5 m-ce.
Musisz mu poświęcać duuuuużo czasu i miłości ... Bardzo cenię rady Daniela - sama z nich często kożystam, ale w jednej kewstiii się nie zgadzam - psu potrzeba dużo miłości i czasu aby zrozumiał, że jest kochany i że to jest jego dom i jesgo sfora. I jeszcze więcej czasu i zaparcia aby psinkę czegoś nauczyć ...
Jakby co zapraszam na maila ...
Uściskaj ode mnie soją pociechę i daj mu buzi w kinol!!
aspardobek.w.interia.pl  09 grudnia 2003 Daniel [ odpowiedz ]
Dabi posluchaj, nie ma co ukrywac masz psa dominanta. jezeli w testach pokazuje swoja agresje to nie ma mowy o spokojnym psie. musisz wziac sie za niego od teraz na powaznie. tak jak pisalem na mojej stronie, nie mozesz czesto sie z nim bawic i tulic bez powodu, niech widzi w tobie twarda osobe, przy upominaniu nie rozkazuj na okraglo tylko powiedz 2 gora 3 razy a pozniej patrz sie w niego ostrym wzrokiem. czesto cisza i wkurzona mina przynosza znacznie lepsze efekty. ja rowniez czytalem ksiazki Fishera i wiem, ze wiadomosci jest tam gigantyczna ilosc jednak to i tak nie wszystko. to ze teraz twoja bestia cie gryzie jest normalne, rozrasta mu sie szczeka i musi wyladowac sie na czyms (usmiezyc swedzenie). upominaj go na okraglo to w koncu zrozumie co robi zle a co dobrze, narazie jest maly i uczy sie, a to ze ma charakterek to stwarza troche wieksze trudnosci. dobermany maja to do siebie ze potrafia pokazywac na co ich stac. sa rozne sposoby na upomnienie szczeniaka, od piszczenia, groznego upomnienia, klapsa w pyszczek po zlapanie za kark i potelepanie czy nawet posmarowanie rak piepzem (wiem ze to dosc dziwnie brzmi;) ale do tego tez ludzie sie w koncu posowaja. twoj szczeniak ma dopiero 3,5 miesiaca, jeszcze nie wie za dobrze kim tak naprawde jestes, z czasem zalapie jak ma cie traktowac, tylko niech mu mozdzek dorosnie;) jezeli stosujesz sie do Fisherowskich porad to powinnas wychowac go dobrze, bo czesto bywa tak, ze ludzie to czytaja ale wiele rzeczy olewaja a pozniej chodza z pretensjami. nie mozesz pozwolic sobie na zadne ulegania, trzeba zawsze byc stanowczym. ja mam dobermana i tez kiedy byl lebkiem pokazywal swoje zachcianki, nie pozwalalem mu na nic, to co powiedzilem musial zawsze wykonac, wszystko bylo pilnowane do konca. dlatego nauczyl sie, ze nie moze mnie olewac, bardzo mnie lubi, nigdy na krok mnie nie odstepuje, nawet jak go za cos okrzycze to i tak (choc w pewnej odleglosci z tylu) zawsze chce byc przy mnie, czuje sie bezpiecznie jak przy nikim innym, i wie ze nie moze ze mna zadzierac. w tym polega caly sens, pies musi widziec w tobie autorytet, tak jak dziecko widzi swego ojca (twardziela, nigdy mu nie podskoczy i czuje sie przy nim pewnie) tak pies powinien widziec ciebie, z ta roznica, ze w trudnej sytuacji pomoze;) jezeli nie stwozysz takiego wizerunku to w przyszlosci mozesz miec klopoty, doberman to nie zabawka, zwlaszcza dominant.
nie mozesz go ciagle lac, tak jak pisze "anonim" tylko go zestresujesz i nauczysz dystansu do siebie. oczywiscie nie mozesz go tez wychowywac bezstresowo, kiedy trzeba nalezy uderzyc, ale bez przesady. jezeli bedziesz przesadzac to pozniej tylko w ten sposob bedziesz mogla wbic cos psu do glowy. doberman psychicznie dojrzewa dosc pozno, ok 2,5 lat, wiec jezeli w wieku 1 roku bedzie zbyt agresywny i nieprzewidywalny w reakcjach to znaczy ze zostal popelniony blad w wychowaniu. nie mowie tu o reakcjach w obronie terenu, ta rasa ma olbrzymia wole obrony przed obcym, wiec juz w wieku 6-8 miesiecy zobaczysz jak bedzie pilnowac mieszkania czy ogrodu.
wiec pamietaj, nie baw sie z nim czesto niepotrzebnie, zreszta co bede pisac, mozesz to zobaczyc u mnie: aspardobek.w.interia.pl ("wychowanie") ; fakt jest faktem, ze maly szczeniak powinien sie bawic, ale w twoim przypadku czestrze zabawy pozostawil bym na pozniej (za kilka miesiecy), teraz moze troche je ogranicz (ale tez nie do przesady), no i oczywiscie czeste tulenie i glaskanie bez zapracowania sobie na to odchodza w zapomnienie. nalezy czasem psa przytulic, poglaskac, ale nie robic tego zbyt czesto bez zadnej przyczyny, powinno to byc raczej w ramach nagrody.
daj psinie troche czasu, upominaj go na kazdym kroku, trzymaj go krotko a bedzie dobrze.
pozdrawiam

ps. acha, to ze stosujesz sie do calych Fisherowskich porad i nic nie skutkuje wywolane jest wlasnie tym, ze pies jest jeszcze za maly i dopiero wszystkiego sie uczy, z czasem sie nauczy. oczywiscie ze nie pozwalajac psu wchodzenia na kanapy nie oduczysz psa gryzienia, to sa zupelnie inne historie.
odpowiedz  09 grudnia 2003 anonim [ odpowiedz ]
ja w bardzo prosty sposob oduczylam mojego psa gryzienia chyba tez jak mial cos kolo 4 miesiecy. Otóż patrzałam na program na animal planet i tam bylo wlasnie jak nalezy postepowac. Tak jak Ty postepujesz to tylko polowa wychowania poniewaz w momencie kiedy was gryzie nalezy skarcic psa ale zaraz podsunac mu kosc ktora ma gryzc i wsadzic mu do pyska i pochwalic. Nalezy poprostu pokazac mu roznice pomiedzy dobrym zachowaniem a zlym . Bo to ze sie psa skarci to nie wystarczy. nalzy rowniez pamietac ze albo go zeby "swiedza" i gryzie co popadnie musicie mu pokazac ze jak bedzie gryzl kosc to Pan/Pani bedzie zadowolony. a co do zsikania to wydaje mi sie ze tylko psa zescie zestresowali !!!! aha i pies zawsze bedzie pamietac ostatnia chwile czyli skojarzy dobre postepowanie sprObujcie zycze powodzenia !!!!! a jesli to nie podziala to nie wiem:(
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]


Wszystkie materiały zawarte w tym serwisie, są moją własnością lub osób, które wyraziły zgodę na ich zamieszczenie. Zabrania się zapożyczania, kopiowania części bądź całości bez uprzedniego kontaktu. Wszystkie użyte na stronach serwisu nazwy firm, produktów, czcionek, logo są znakami towarowymi lub zastrzeżonymi znakami towarowymi ich prawnych właścicieli.
design& © by WDesign - wszelkie prawa zastrzeżone

Link sponsorowany: BWWanicki.pl płyty-warstwowe.pl

katalog stron